
Polska Wikipedia podaje ⇒krótki opis tego wcale nie tylko węgierskiego, kuchennego specjału.
W zupełnie niedawnej Polsce lángos był nazywany po prostu - ⇒podpłomykiem, a pojawiał się w kuchni (i w polskiej, i w węgierskiej) przy okazji ⇒pieczenia chleba.
Zagniatanie ciasta było zadaniem kobiety. Mężczyzna rozpalał w piecu i był
odpowiedzialny za jego odpowiednie nagrzanie (ciekawe, że na Węgrzech część żaru
pozostawia się w piecu na czas pieczenia). Nudne to było zajęcie, więc podkradał
kawałek ciasta, układał go na patelni i nad płomieniem palących się szczap, piekł sobie
i dzieciom placek, a trójce dzieci i więcej tych langoszy.
Láng, znaczy po węgiersku płomień
. Czyli,
że i nazwa tego ciekawego wypieku jest podobna w obu językach.
Tak pieczono kiedyś, a dziś langosz stał się atrakcją spacerową i można go kupić w wielu bufetach - zwłaszcza w popularnych turystycznie miejscach. Ale nie tylko, bo jest również szybkim posiłkiem dla zgłodniałych.
Smaży się go najczęściej na oleju i urozmaica przeróżnymi dodatkami (czasami z przesadą). W niektórych bufetach zupełnie przypomina włoską pizzę.
Jedne z najlepszych langoszy, pieczone w piecu, można kupić w malowniczym miasteczku
⇒Szentendre!
|
Lángos posmarowany czosnkiem i dżemem morelowym (dziwne, ale prawdziwe!)
|
|
Do odpowiedniej wielkości misy przesiewamy mąkę.
Mąkę mieszamy z solą i drożdżami, dodajemy wodę i wyrabiamy, dość luźne, ciasto.
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 20-30 minut do wyrośnięcia.
⇒Dłonie smarujemy olejem i z ciasta formujemy placki wielkości talerza. Placki zwykle rozciągamy
na boki tak, aby brzegi były trochę grubsze niż środki. Przygotowane placki od razu smażymy w gorącym oleju.
Każdą stronę langosza zarumieniamy w ciągu minuty-dwóch.
Usmażone, wyjmujemy na sito (z papierowym ręcznikiem) i od razu spożywamy (ze śmietaną, różnymi sosami,
tartym serem, dżemem...).
Smacznego!
|
Langosze z fantazyjnymi dodatkami
|
|
Drożdże i cukier rozpuszczamy w mleku, a następnie odstawiamy do fermentacji
.
Mąkę przesiewamy do większej misy. Dodajemy wyrośnięte drożdże i łyżeczkę soli. Wyrabiamy ciasto
o gęstości jak na chleb
, stopniowo dodając podgrzaną wodę.
Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 20-30 minut do wyrośnięcia.
Dalej postępujemy według ⇒instrukcji w poprzednim przepisie...
Smacznego!
|
Lángos - podobno jest znany nawet w Bostonie!
|
|
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Z ciasta formujemy placki, ale tak, żeby brzegi były lekko grubsze niż
środek. Smażymy na oleju.
Do ciasta można dodać mieloną szynkę, lub mortadelę.
Podajemy ze śmietaną, tartym serem, posmarowane sosem czosnkowym ⇒mujdei (sól, woda, czosnek, kilka kropli oliwy), polane ⇒sosem serowym...
(Ze zbiorów ProtaSoft 000259)
|
Lángosze ziemniaczane
|
|
Ciepłe, ugotowane w łupinach ziemniaki obieramy i mielemy lub dokładnie rozgniatamy, miksujemy.
Drożdże rozcieramy z kieliszkiem ciepłej wody i łyżeczką cukru, po czym odstawiamy w ciepłe
miejsce do wyrośnięcia.
Mąkę przesiewamy do większej miski, mieszamy z ziemniakami, solą, szczyptą cukru, ciepłą wodą
i przygotowanymi drożdżami.
Wyrabiamy ciasto o gęstości jak na chleb - jeżeli trzeba, dodajemy odrobinę wody.
Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę i rozwałkowujemy na grubość 2 cm. Wycinamy krążki o średnicy około 10-12 cm i rozciągamy je na boki, uważając, by nie porozrywać. Środek langosza powinien być najcieńszy!
Tak przygotowane placki smażymy w dużej ilości oleju. Kiedy jedna strona langosza lekko
zarumieni się, obracamy na drugą.
Usmażone langosze, wykładamy na papierowe ręczniki.
Przed podaniem langosze tradycyjnie smarujemy:
Smacznego!
(Na podstawie Népszabadság - Kifőztük)
|
Lángos na bazarze w Kispest
|
|
Ziemniaki gotujemy w mundurkach, obieramy i przeciskamy przez prasę do purée lub mielemy. Mąkę przesiewamy do misy,
mieszamy z solą, drożdżami i ziemniakami. Wyrabiamy ciasto, stopniowo dolewając wodę.
Kiedy ciasto nie klei się już do rąk, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia (na około 30 minut).
Dalej postępujemy jak w przepisie ⇒Langosz ziemniaczany 2.
Smacznego!
|
Kwiat ziemniaka
|
|
Ziemniaki gotujemy „w mundurkach”, lekko studzimy, obieramy i mielemy lub rozgniatamy ⇒przyrządem od purée.
Mąkę przesiewamy do większej misy, mieszamy z solą, rozpuszczonymi w kilku łyżkach ciepłego mleka, drożdżami
i ziemniakami. Dolewamy mleko i ugniatamy, a raczej mieszamy, dość rzadkie ciasto.
Odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut do wyrośnięcia.
Dalej postępujemy jak w przepisie ⇒Langosz ziemniaczany 2.
Smacznego!
|
Tłuczek do ziemniaków
|
|
Drożdże kruszymy do letniego mleka i odstawiamy do wyrośnięcia.
Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez maszynkę do mielenia lub przeciskamy przez ziemniaczaną prasę.
Na posypanej mąką stolnicy, ciasto rozwałkowujemy na grubość około 1 cm. Przy pomocy jakiejś miseczki, wycinamy z ciasta krążki (nawet o średnicy 10-12 cm!). Rozciągamy je lekko (środek placka powinien być cieńszy od brzegów) i smażymy na rumiano w gorącym (180 °C) oleju.
normalneracuchy ziemniaczane urozmaicone cebulą, czosnkiem...
Smacznego!
|
Bryndza, lubczyk, kolorowy pieprz...
|
|
Składniki na nadzienie mieszamy - przyprawiamy do smaku.
Lángosze przygotowujemy według ⇒tego
przepisu... (powinny być raczej trochę cieńsze, niż „normalne”)
i usmażone, dość grubo smarujemy przygotowanym nadzieniem, po czym zwijamy. Wierzchy
rulonów smarujemy roztopionym tłuszczem.
Podajemy ze zsiadłym mlekiem lub kefirem.
Smacznego!
|
Langosz z kukurydzą
|
|
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy na ciasto o gęstości jak na chleb.
Tak przygotowane ciasto wkładamy do posmarowanego olejem worka z folii.
W woreczku należy zostawić trochę powietrza i ewentualny otwór.
Ciasto wkładamy do lodówki (ale nie do zamrażalnika) i cierpliwie pozostawiamy tam na co najmniej 24 godziny.
Zawsze wyjmujemy tylko tyle ciasta, ile chcemy usmażyć.
Przechowywać można nawet do dwóch tygodni.
Formujemy placki, rozciągając ciasto od środka na boki (środek powinien być cieńszy niż brzegi).
Smażymy w dużej ilości gorącego oleju.
Spożywamy ze śmietaną, tartym serem, sosem czosnkowym, dżemem... W takie langoszowe ciasto można zawinąć parówki. Do ciasta można dodać tarta surową kapustę, mielone mięso, szynkę...
Dziś serwuje się langosze, które wyglądają prawie ⇒jak pizza.
Ten, na górnym zdjęciu, jest przybrany plasterkami parówek, cytryny, ogórków, kapusty, pomidorów,
itd... oraz przyprawiony ketchupem i majonezem.
Drugie zdjęcie - wariant z kukurydzą, kapustą kiszoną, ogórkami kiszonymi, majonezem...
(Ze zbiorów ProtaSoft 000296.)
|
|
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Wygląd tej mieszaniny nie będzie za elegancki, ale nie trzeba się tym przejmować.
Całość przekładamy do dość dużego naczynia (bo
bardzo urośnie), przykrywamy i wkładamy do lodówki na 24 godziny.
Następnego dnia formujemy z ciasta langosze (tak się to wymawia).
Odrywamy kawałek ciasta i rozciągamy na boki, tak żeby środek placka
był bardzo cienki, a brzeg - grubszy. Smażymy na gorącym oleju.
Spożywamy polane śmietana, posypane tartym serem,
posmarowane sosem czosnkowym (sól, woda, czosnek).
Węgrzy często jedzą takie placki do przeróżnych potraw z drobiu.
Smacznego!
(ProtaSoft 000225-HU)
|
Kefires lángos - Langosz kefirowy (fot. Népszabadság Kifőztük)
|
|
|
Z przygotowanych składników mieszamy-ugniatamy rzadkie ciasto.
Jeżeli langosze smażyć będziemy od razu, ciasto przykrywamy i odstawiamy na 30-40 minut
do wyrośnięcia.
Jeżeli smażyć będziemy później, ciasto przekładamy do większej miski, przykrywamy i wstawiamy
do lodówki.
Do smażenia, do odpowiedniej wielkości rondla wlewamy, na wysokość 3 palców, olej
i rozgrzewamy go.
Zimnym olejem smarujemy stolnicę lub tacę i „naoliwionymi” rękoma formujemy
na niej langosze - powinne mieć dość cienkie środki i lekko pogrubione brzegi.
Na średnim ogniu smażymy na rumiano - 1-2 minut każdą stronę.
Gotowe langosze najlepiej jest lekko osączyć na papierowych ręcznikach.
Podajemy z dodatkami wymienionymi w składnikach.
(Na podstawie recepty zamieszczonej w „Népszabadság Kifőztük”; w zbiorach ProtaSoft 003268-HU)
|
|
Ciasto możemy przygotować podobnie jak w przepisie ⇒Lángos
ziemniaczany.
Najlepiej jednak zrobić to według poniższego przepisu.
Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku z cukrem i odstawiamy na kilkanaście minut.
Dodajemy do mąki, lekko solimy i wyrabiamy średnio rzadkie ciasto.
Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia
swej objętości.
Kiedy ciasto rośnie przygotowujemy farsz.
Kapustę myjemy, zdejmujemy zewnętrzne liście i bardzo drobno szatkujemy.
Solimy, mieszamy i odstawiamy na 20 minut.
Olej rozgrzewamy w odpowiedniej wielkości rondlu i dodajemy kapustę. Dolewamy ½ szklanki wody i pod przykryciem dusimy „do przezroczystości”.
Kiedy woda odparuje, dodajemy cukier, pieprz (nadzienie powinno być pieprznie
pikantne) i dusimy dopóki kapusta nie będzie jasnobursztynowa.
Przygotowane nadzienie odstawiamy do wystygnięcia (ale niech pozostanie ciepłe).
Wyrośnięte ciasto układamy na stolnicy i rozwałkowujemy na grubość 5-7 mm.
Ciasto rozcinamy na 12 części.
Na połówce każdego kawałka ciasta układamy porcję nadzienia, przykrywamy (zaginamy) drugą połówką i dokładnie zaciskamy brzegi.
Smażymy w gorącym oleju na złoty kolor.
Smacznego!
|
Langosz faszerowany kapustą
|
|
|
Drożdże mieszamy z „letnim” mlekiem i szczyptą cukru, po czym odstawiamy w ciepłe miejsce.
Kiedy drożdże wyrosną, dodajemy je do mąki, solimy i z ciepłą wodą, wyrabiamy ciasto - jak na bułki.
Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.
Kiedy ciasto rośnie przygotowujemy nadzienie.
Kapustę, z której zdjeliśmy zewnętrzne liście, trzemy na grubej tarce i dusimy ją,
razem z cukrem, lekko skarmelizowanym na 3 łyżkach oleju. Przyprawiamy solą
i pieprzem - nadzienie powinno być pikantne.
Przy ciągłym mieszaniu, z kapusty wyparowywujemy cały płyn.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na porcje wielkości gęsiego jajka. Układamy je na oprószonej mąką stolnicy, przykrywamy ściereczką i pozwalamy im lekko wyrosnąć jeszcze przez 10-15 minut.
Wyrośnięte porcje ciasta lekko rozwałowujemy, na środek układamy 1-2 łyżki nadzienia.
Brzegi langosza sklejamy i nadajemy mu raczej wydłużony, lekko płaski kształt.
Smażymy w oleju na ładny, rumiany kolor.
Smacznego!
(Ze zbiorów Csizmadia László; w zbiorach ProtaSoft pod numerem 002043-HU)
Przepis z Transylwanii...
|
Langosz z kapustą
|
|
1 dl mleka mieszamy z cukrem, drożdżami, dwoma łyżkami mąki i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Kapustę szatkujemy, kroimy (ewentualnie trzemy na tarce z grubymi otworami) i dusimy przez kilka minut z dodatkiem 5-6 łyżek wody, soli i pieprzu.
Wyrośnięty rozczyn mieszamy ze śmietaną i z mąką. Wyrabiamy średnio gęste ciaszto. Kiedy już „odchodzi” od rąk, posypujemy mąką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 2 godziny.
Po upływie tego czasu, dodajemy wystudzoną kapustę, jeszcze raz dokładnie wyrabiamy i rozwałkowujemy
na grubość palca.
Dzielimy na placki, rozciągamy je lekko na boki tak, aby środek pozostał cieńszy niż brzegi.
W gorącym tłuszczu smażymy na rumiano.
Zjadamy polane tłuszczem (olejem) wymieszanym ze śmietaną, czosnkiem...
Smacznego!
|
Bufet z langoszami w Parku miejskim (przy ZOO) w Budapeszcie
|
|
Bryndzę przecieramy przez sito i mieszamy ze śmietaną oraz z drobno posiekanym koprem.
Z langoszowego ciasta formujemy okrągłe placki i na jednej połowie każdego langosza układamy twarogowe nadzienie. Składamy na pół, brzegi zaciskamy i smażymy w gorącym oleju na rumiano.
Smacznego!
Langosz z koprem:
Przygotowujemy tak samo, ale bez śmietany i bryndzy.
|
Smarowanie langosza śmietaną z czosnkiem
|
|
W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże i odstawiamy do wyrośnięcia.
Mąkę przesiewamy do większej miski.
Do mąki dodajemy drożdże, sól i tyle mleka, aby otrzymać dość rzadkie ciasto (jak na chleb).
Gotowe ciasto wkładamy do polietylenowego worka i umieszczamy w lodówce na przynajmniej 4 godziny.
To ciasto wytrzymuje w lodówce tydzień. Zawsze przed smażeniem wyjmujemy tylko taką ilość, jaka
jest nam aktualnie potrzebna.
Langosze smażymy (pieczemy) według instrukcji ⇒w jednym z poprzednich przepisów...
Smacznego!
|
Płatki ziemniaczane (fot. iAgro)
|
|
W kilku łyżkach mleka z cukrem rozpuszczamy drożdże i odstawiamy na kilkanaście minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Ze wszystkich składników wyrabiamy ciasto.
Langosze przygotowujemy według instrukcji ⇒w jednym z poprzednich przepisów...
|
Dzieża na starej rycinie
|
|
Ciasto podkradamy z babcinej ⇒dzieży i formujemy, raczej owalne, langosze, które pieczemy w piecu chlebowym lub piekarniku (na sucho!).
Zarumienione langosze oprószamy solą i smarujemy (przy pomocy pędzelka lub piórka) śmietaną wymieszaną z rozgniecionym czosnkiem i roztopionym smalcem.
Podajemy na gorąco.
Smacznego!
Dziwne jest moje tłumaczenie nazwy tego langosza, ale wydawało mi się, że dokładne i w dodatku,
dowcipne. W zasadzie jest to wariant placka o nazwie: ⇒Babciny langosz, pieczony w piecu.
![]()
|
Z tej strony piec, a z drugiej - wędzarnia (kompleks pałacowy w Trzeboszu).
|
|
Sos śmietanowo-czosnkowy:
Roztopiony smalec mieszamy ze śmietaną i rozgniecionym czosnkiem. Podajemy na ciepło
.
Smacznego!
Wyobrażacie sobie taki poranny, świeży i chrupiący langosz? Możecie go urozmaicić różnymi smarowidłami i dodatkami...
|
Poranek na puście w okolicach Apaj
|
|
Drożdże mieszamy z cukrem i kilkoma łyżkami letniej wody, po czym odstawiamy do wyrośnięcia.
W misce umieszczamy mąkę. Dolewamy wodą (około 250 ml), łyżkę oleju, wyrośniętete drożdże i sól. Wyrabiamy dość rzadkie ciasto - jak na chleb. Mieszamy (można przy pomocy miksera), dopóki nie przestanie kleić się do ścianek misy.
...i teraz najważniejsze: ciasto wstawiamy (z miską) do lodówki na całą noc. Ciasto rośnie sobie spokojnie do rana, kiedy to, o świcie zagniatamy je jeszcze raz, formujemy langosze i smażymy w oleju.
Smacznego!
|
Lángos na bazarze w XIX-tej dzielnicy Budapesztu
|
|
Wędliny lub pieczone mięso siekamy lub grubo mielemy, a następnie dodajemy do ciasta. Przyprawiamy pieprzem.
Formujemy „zgrabne” langosze i smażymy w dużej ilości tłuszczu albo pieczemy
bez tłuszczu - w piecu chlebowym).
Smacznego!
|
Szolet, mięso z fasolą i pęczakiem (posiłek z kuchni żydowsko-perskiej) - Sólet (zsidó étel) (fotó Bors Gasztromagazin, 2016.09.20)
|
|
Z langoszowego ciasta formujemy langosze. Smażymy je w oleju i osuszamy na papierowych ręcznikach.
Szolet (najlepiej wczorajszy) podgrzewamy i rozkładamy na langoszach.
Podajemy na gorąco.
Smacznego!
|
Lángos, jak pizza (w nieistniejącym już bufecie, przy metrze, na Határ út )
|
|
⇒Proste langosze umieszczamy na blasze piekarnika i układamy na nich składniki á la pizza.
Zapiekamy w piekarniku w temperaturze około 200 °C przez około 10 minut. Możemy to zrobić w ogrodzie,
na grillu (najlepiej z przykrywą).
Smacznego!
odgrzaćmakaron z poprzedniego dnia, należy przelać go wrzątkiem, bądź wrzucić na patelnie i podlewać wodą.
Ostatnie poprawki: 22.01.2026 15:13:58
|
Możliwe, że tego szukałeś:
»•« ...przy okazji zajrzyj do
|
Strona zawiera linki do innych stron, za których założenie nie ponosimy żadnej odpowiedzialności.
Dystansujemy się od eksterytorialnych stron, których treści nie są zgodne z prawem lub zawierają dialery.
Za treść stron dołączonych do linków odpowiadają wyłącznie ich autorzy.