Wyszukiwanie potraw:
Możliwe, że tego szukałeś:

Kociołek, grill, ognisko-informacje i porady


...przy okazji zajrzyj do Linkowni





 



Zapraszam do małej ankiety!
Czy gotowałeś już w bograczu?
Zagłosuj - to nie polityka!


SUBskrypcj@



Możesz otrzymywać wiadomości o „Kuchni węgierskiej i...”


Twój email

 
 



 
 

 

 
 
Możliwe, że tego szukałeś:

Kociołek, grill, ognisko-informacje i porady


...przy okazji zajrzyj do Linkowni


 

 

 
 

 

 


 
Strona główna >> Zwyczaje >> Wielki Post
Wielki Post - Nagyböjt - - okres postu i wstrzemięźliwości między Środą Popielcową a Niedzielą Wielkanocną.
W Wielkim Poście zabronione były rozrywki i balowanie.

W wielu regionach Węgier było przyjęte, że w Środę Popielcową wymyto, wyszorowano naczynia do tłustych potraw i produktów. Ponownie ich używano dopiero na ⇒Wielkanoc.

Najstarsi mieszkańcy wsi węgierskich pamiętają jeszcze zwyczaj "czterdziestu" (negyvenölést) , który polegał na tym, że przez czterdzieści dni roboczych jadano tylko jeden raz dziennie.

W czasie Wielkiego Postu nie jedzono zupełnie mięsnych i tłustych potraw. Gotowano w innych (nie używanych do mięsa) garnkach tylko na oleju lub maśle.
Popularny był ⇒żur (cibere) , na bazie którego gotowano postne zupy.

Tradycyjna węgierska wiejska kuchnia dzieli się na dwie grupy:

  • potrawy na bazie makaronów i klusek
  • dania mięsne
Zwykle wtorek i czwartek, to były dni mięsne, a piątek był „kluskowo-makaronowy”.
W poniedziałek i w sobotę jadłospis bywał różny, ponieważ spożywano wtedy prawie gotowe dania niedzielne lub (w poniedziałek) - pozostałości świątecznego jadła.
Niedzielny jadłospis zawsze był bogatszy od tego z dni powszednich.

Ze względu na post, na stole często pojawiała się gotowana w mocno osolonej wodzie fasola, kapusta na oliwie, suszone owoce, dania z przeróżnych warzyw (krojonych, siekanych i tartych) w gęstym sosach (főzelékfélék), potrawy z ryb, nabiał, bułki i ciasta. Mimo tego wszystkiego, niezależnie od postu, jedzenie było dość urozmaicone.

Zupa rybna na kwaśno - Savanyú halleves (HUN)
  • 1 kg ryb
  • 5-6 łyżek octu lub soku z cytryny
  • 2 cebule
  • 1 łyżka tłuszczu
  • mąka do zasmażki
  • sól
  • czerwona, słodka papryka mielona (o ostrości według uznania)

Ryby dokładnie oczyszczamy z łusek, myjemy, obcinamy głowy, ogony i płetwy. Mlecz i ikrę odkładamy do późniejszego wykorzystania. Z głów można wyjąć oczy i koniecznie wykroić wewnętrzne części skrzeli oraz "gorzki" gruczoł, znajdujący się u nasady kręgosłupa.

Duże ryby dobrze jest odfiletować (ale niekoniecznie). Ostrym nożem nacinamy grzbiet przy ościach i dalej wzdłuż ości. Oddzielamy z każdego boku dwa płaty mięsa. Oczyszczamy je z ewentualnego tłuszczu i kroimy w poprzek na szerokość około 2 cm. Tłuszcz odkładamy na bok, kawałki ryby wkładamy do oddzielnego naczynia, solimy i przykrywamy.

Do nagrzanego rondla wkładamy rybi tłuszcz (jeżeli takowy posiadamy!). Roztapiamy go lekko, zalewamy 2 l wody, dodajemy ryby, ocet (sok z cytryny), cebulę pokrojoną na plasterki i sól. Gotujemy przez 15-20 minut. Ryby wyjmujemy z zupy (do oddzielnego naczynia).
Z tłuszczu, papryki i mąki przygotowujemy czerwoną zasmażkę - nie przypalmy, bo zepsuje się nam kolor. Zasmażkę zalewamy szklanką wody i dodajemy do wywaru z ryb. Zagotowujemy, dodajemy ponownie kawałki ryb i gotujemy dalej jeszcze przez 10 minut. Dosalamy i „dokwaszamy” do smaku.

  • Do zupy, od razu na początku, można dodać pokrojoną na krążki marchewkę. Bardzo poprawia smak i nie psuje skromnego, postnego charakteru potrawy!

Spożywamy ze świeżym, wiejskim chlebem, pokrojonym na grube kromki!
Smacznego!


Zupa piwna - Sörleves (HUN)

  • 1,5 l piwa
  • 25 dag cukru
  • skórka z cytryny
  • 2,5 dl śmietanki
  • 6 żółtek
  • 1 łyżka mąki
  • 1 łyżka masła
  • imbir
  • gałka muszkatołowa
  • cynamon
  • 2 zwykłe bułki (np. kajzerki)

Bułki kroimy w kostkę i na suchej patelni robimy grzanki.

Piwo rozgrzewamy (nie zagotowujemy) z cukrem i ze wszystkimi przyprawami.

Z mąki i masła robimy jasnozłotą zasmażkę, którą dodajemy do nagrzanego piwa. Śmietankę ubijamy z żółtkami i dodajemy do piwa. Wszystko szybko zagotowujemy. Natychmiast podajemy w filiżankach lub małych miseczkach. Grzanki serwujemy oddzielnie - każdy dodaje sobie ich tyle, ile chce!

  • Istniała biedniejsza i bardziej pasująca do Wielkiego Postu wersja tego grzanego piwa - bez zasmażki i grzanek.

Smacznego i na zdrowie! - Egészségetekre!

Zupa kminkowa - Köménymagos leves (HUN)
  • 1 łyżka oleju
  • 3 łyżki mąki
  • 1 łyżka kminku
  • sól

W naczyniu, w którym będziemy gotować zupę, rozgrzewamy olej.
Dosypujemy mąkę i na małym ogniu powoli karmelizujemy, uważając, aby nie przypalić.
Kiedy będzie już zupełnie ciemnobrązowa, dosypujemy kminek i dolewamy 1,5 l wody.
Solimy i zagotowujemy. Natychmiast zdejmujemy z ognia, bo inaczej straci swój przyjemny, kminkowy aromat.

Tuż przed podaniem, przecedzamy. Podajemy z grzankami z pokrojonej w kostkę bułki.

Cóż! Jak post, to post!
Smacznego!

Zupa kminkowa siedmiogrodzka - Köménymagleves - erdélyi (Siedmiogród)
  • 3 łyżki kminku
  • 2 łyżki oleju
  • czubata łyżka mąki
  • łyżka czerwonej, słodkiej papryki
  • sól

W litrze wody zagotowujemy kminek i przekrojoną na pół cebulę. Po kilku minutach odsuwamy z ognia i odstawiamy na 10 minut.
W międzyczasie, w innym garnku, przygotowujemy ⇒brązową zasmażkę z łyżki mąki, dwóch łyżek oleju i łyżki czerwonej, słodkiej papryki.

Na zasmażkę przecedzamy zupę, zagotowujemy, solimy i wzbogacamy garścią ⇒zacierek. Możemy też podać z ⇒grzankami.

Smacznego!

Zupa mleczna - Tejleves (HUN)
  • 1,5 l mleka
  • 1 łyżka mąki
  • 1/2 łyżki cukru, 1 łyżka masła
  • sól
  • 1 cytryna
  • makaron nitki

Mąkę zarumieniamy na suchej patelni, studzimy i mieszamy z niewielką ilością zimnej wody.
Mleko zagotowujemy i dodajemy do niego mąkę (wymieszaną z wodą). Doprawiamy do smaku solą, cukrem i tartą skórką z cytryny.
Oddzielnie w osolonej wodzie gotujemy makaron.

Podajemy na gorąco, z makaronem.
W talerzach posypujemy wiórkami ostudzonego masła.

  • Widziałem wariant tej zupki z grubo startą gotowaną marchewką. Bardz ładnie to wygląda kolorystycznie i ma ciekawy smak.

Jó étvágyat! - Smacznego!

Zupa fasolowa postna - Bableves (HUN)

  • 30 dag fasoli
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • zacierki (oczywiście mogą być kupione)
  • tłuszcz (masło, margaryna, olej)
  • sól

Fasolę myjemy i moczymy przez całą noc.

Warzywa czyścimy, myjemy. Marchewkę i pietruszkę kroimy na małe kawałki.

Fasolę gotujemy z przygotowanymi warzywami, jedną cebulą (w całości), czosnkiem. Pod koniec gotowania dodajemy zacierki. Ilość wody powinna być tak dobrana, aby zupa (z zacierkami) była dość gęsta.

Drugą cebulę kroimy na drobną kostkę i w innym garnku, smażymy na złoty kolor (po to potrzebny był tłuszcz).
Do podsmażonej cebuli dolewamy zupę i gotowe!

  • Przed dodaniem zacierek, wsypuję zawsze łyżeczkę czerwonej papryki - poprawia kolor. Do zupy można dodać pokrojone na małe kostki ziemniaki.

W talerzach posypujemy posiekaną zieloną pietruszką. Spożywamy ze świeżym chlebem.

Smacznego!

Zupa (chłodnik) z jabłek - Almaleves (HUN)

  • 50 dag jabłek
  • 1 łyżka mąki
  • 15 dag cukru
  • 1/2 szklanki białego wina
  • 1 szklanka śmietanki
  • 1 szklanka śmietany
  • 1 cytryna
  • 1 l wody
  • 2-3 goździki
  • cynamon
  • szczypta soli

Wodę zagotowujemy i dodajemy do niej sok wyciśnięty z cytryny.
Dodajemy obrane i pokrojone w drobną kostkę jabłka. Przprawiamy goździkami i cynamonem. Słodzimy.

Gotujemy na wolnym ogniu do tej pory, dopóki jabłka nie będą miękkie (uważajmy aby nie rozgotować, niech raczej będą trochę twarde niż rozpadające się). Dodajemy wino i śmietanę. Zagotowujemy.

Mąkę mieszamy ze śmietanką i dodajemy do zupy. Zagotowujemy. Przyprawiamy do smaku...

Hmmm! ...a gdyby tak dodać więcej wina?

Zupę podajemy mocno schłodzoną!

Smacznego!

Zupa cytrynowa - Citromleves (HUN)

  • 2 cytryny
  • 3 jajka
  • 1 łyżka cukru
  • cynamon
  • szczypta soli

1 litr wody zagotowujemy z sokiem wyciśniętym z cytryn i kawałeczkiem cynamonu.
Żółtka oddzielamy od białek. Żółtka ucieramy do białości z cukrem, zalewamy gorącą zupą i przy stałym mieszaniu, zagotowujemy.

Zupę wlewamy do wazy.
Białka ubijamy na sztywną pianę i łyżką dodajemy do zupy w wazie.
Lekko słodzimy i natychmiast serwujemy...

Smacznego!

Paprykarz z jajek - Paprikás tojás (HUN)

  • 8 jajek
  • 1 cebula
  • 1 łyżka tłuszczu
  • czerwona, słodka, mielona papryka
  • 2 dl śmietany
  • szczypta soli

Jajka gotujemy na twardo.

Mam taki prawie własny sposób, aby jajka, po ugotowaniu, obierały się „normalnie”.

  1. Do wody dodaję odrobinę tłuszczu - obojętne jakiego.
     
  2. Kiedy już woda wrze kilka minut, skorupkę każdego jajka lekko rozbijam. Woda ma wtedy możliwość dostania się pod skorupkę.
     
  3. Po ugotowaniu, zlewam wodę i zalewam jajka zimną wodą.
     
  4. Skorupki jajek rozbijam dokładniej i pozostawiam w zimnej wodzie na kilkanaście minut

Ugotowane jajka, obieramy.
Cebulę kroimy w drobną kostkę i smażymy na przezroczysto na tłuszczu. Dodajemy paprykę.
Jajka kroimy na plasterki (w poprzek). Dodajemy do podsmażonej cebuli. Bardzo ostrożnie lekko mieszamy. Dolewamy odrobinę wody (lub białego wina). Zagotowujemy.

Danie możemy oczywiście (bardzo lubię!) lekko „podostrzyć” ostrą papryką (najlepsza jest, pod tym względem, papryka macskapöcs - nie ośmielam się przetłumaczyć, mogę prywatnie w mailu. Jest króciutka - około 2-3 cm, ale ostra jak...).

Podajemy z makaronem z masłem. Na wierzch każdej porcji kładziemy 1-2 łyżki śmietany.

Smacznego!

Tokań z jajek - Tojástokány (HUN)

  • 8 jajek
  • 1 cebula
  • 1 łyżka tłuszczu
  • czerwona, słodka, mielona papryka
  • 40 dag ryżu
  • 2 dl śmietany
  • szczypta soli
  • pieprz
  • pęczek zielonej pietruszki
  • 1 duży pomidor lub przecier pomidorowy
  • 1 strączek papryki

Jajka gotujemy na twardo i obieramy (»»).

Ryż dokładnie myjemy. Na patelni roztapiamy tłuszcz i lekko podsmażamy ryż. Lekko zarumieniony, zalewamy podwójną ilością wody (podwójną w stosunku do ilości ryżu). Solimy i parujemy pod przykryciem „do miękka”.
Zieloną pietruszkę drobno siekamy i mieszamy z ryżem. Przyprawiamy stosunkowo dużą ilością pieprzu (tokań musi być pieprzna).

Cebulę kroimy na drobną kostkę i smażymy na przezroczysto na tłuszczu. Dodajemy paprykę w proszku, pokrojony pomidor oraz paseczki świeżej papryki. Paprykę i pomidor możemy zastąpić gotowym, bezmięsnym ⇒lecsó. Dodajemy odrobinę wody (lub białego wina). Pod przykryciem parujemy przez kilka minut.
Jajka kroimy na plasterki (w poprzek). Dodajemy do sosu. Zagotowujemy, ale nie mieszamy, jedynie lekko potrząsamy rondlem.

  • Do sosu dodaję, jeżeli mam pod ręką, kilka suszonych grzybów. Wyobraźcie sobie ten pomidorowo-paprykowo-cebulowo-grzybowy aromat podkreślony mocnym zapachem pieprzu.

Jajka z sosem układamy po środku talerza, posypujemy grubo mielonym pieprzem. Naookoło robimy „wianek” z ryżu. Ozdabiamy zieloną sałatą, kawałeczkami pomidorów i kolorowej papryki.

Smacznego!

Kapusta faszerowana postna - Böjti káposzta (HUN)

  • 50 dag kapusty kiszonej
  • 1 główka kapusty słodkiej (około 1 kg)
  • 25 dag ryżu
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 1 cebula
  • kilka ząbków czosnku
  • pęczek zielonego kopru
  • 1 kwaśne jabłko
  • 2 dl śmietany
  • 2 łyżki mąki
  • 1-2 łyżki oleju
  • czerwona, słodka, mielona papryka
  • 1 łyżka przyprawy do zup
  • sól
  • pieprz

Ryż dokładnie myjemy. Na patelni roztapiamy tłuszcz i lekko podsmażamy drobno pokrojoną cebulę. Dodajemy ryż i razem z cebulą smażymy go przez kilka minut.
Przyprawiamy solą, pieprzem, czerwoną papryką, czosnkiem, zalewamy podwójną ilością wody (podwójną w stosunku do ilości ryżu) i parujemy pod przykryciem przez 5-8 minut. Zdejmujemy z ognia i studzimy.
Po wystudzeniu, mieszamy (ostrożnie) z pokrojonymi w kostkę jajkami.

Główkę kapusty zagotowujemy z solą i „rozbieramy na liście” i w te liście zawijamy porcje masy ryżowo-jajecznej.

Do odpowiednio dużego garnka wkładamy na spód warstwę kiszonej kapusty przyprawionej posiekanym koprem, pokrojonymi (lub startymi na grubej tarce) jabłkami i na nią warstwę kapusty faszerowanej. Zawartość garnka zalewamy taką ilością wody, aby przykryła wszystkie składniki, dodajemy przyprawę do zup i gotujemy na niewielkim ogniu do miękkości.

Śmietanę mieszamy z mąką i po ugotowaniu gołąbków, zagęszczamy tą mieszaniną sos.

  • Bardzo smaczne z kilkoma suszonymi grzybami. Można też wzbogacić smaki potrawy dodając kilka łyżek przecieru pomidorowego lub lecsó. Warto spróbować.

Smacznego!

Langosz z bryndzą - Juhtúrós lángos (HUN)

  • 40 dag mąki
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 2 dag drożdży
  • 3 dag cukru
  • 2 dl mleka
  • 1,5 dl oleju
  • sól

  • 25 dag bryndzy
  • 1 dl śmietany
  • pęczek zielonego kopru

Mąkę lekko nagrzewamy w ciepłym miejscu (koło pieca, kaloryfera...).
Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez maszynkę do mielenia mięsa.
Drożdże mieszamy z 1/2 szklanki ciepłego mleka, łyżką mąki i łyżką cukru - odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Przepuszczone przez maszynkę ziemniaki mieszamy z mąką, solimy i dodajemy wyrośnięty, dojrzały rozczyn. Wyrabiamy ciasto o gęstości ciasta chlebowego (stosunkowo rzadkie) - dodajemy tyle lekko podgrzanego mleka, aby tę gęstość uzyskać. Wyrobione ciasto posypujemy garścią mąki i odstawiamy do wyrośnięcia. Powinno dwukrotnie zwiększyć swą objętość.

Wyrośnięte ciasto, porcjami, na posypanej mąką stolnicy, rozwałkowujemy na grobość palca. Wycinamy z tego rozwakłowanego ciasta, dowolnego, ale regularnego kształtu, kawałki (koło, prostokąt, kwadrat. Każdy z kawałków lekko rozciągamy w dłoniach i nacinamy nożem w kilku miejscach (aby w czasie smażenia, nie skurczył się niepotrzebnie).

Smażymy w niewielkiej ilości mocno nagrzanego oleju (z obu stron).

Po usmażeniu powierzchnię langoszy smarujemy bryndzą, polewamy śmietanę i posypujemy posiekanym koprem. Natychmiast składamy na pół i lekko ściskamy, aby się dobrze skleiły.
Układamy na żaroodpornym, płaskim naczyniu i przez 5-10 minut nagrzewamy w piekarniku.

Podajemy gorące!

  • Dodajmy jeszcze do środka trochę tartego, żółtego sera - ja przynajmniej tak lubię!

Wypiek typowo węgierski. Kiedyś robiono takie langosze po prostu z ciasta chlebowego i pieczono nad płomieniem nagrzewanego pieca chlebowego.
Znam Polkę, która zakochała się w Węgrzech i w swoim przewodniku po Budapeszcie, może właśnie dzięki langoszom...
...a więc i Wam życzę tego samego...
Powodzenia i smacznego!

Kanapki postne - Böjtös szendvics (HUN)

  • masło (krem kanapkowy)
  • ser topiony
  • sok z cytryny
  • wino (najlepiej białe)
  • zielony koperek
  • ⇒estragon
  • kiszone ogórki (lub konserwowe)
  • chleb

Wszystkie składniki, oprócz ogórków, mieszamy dokładnie ze sobą i kremem tym smarujemy kromki kanapkowego chleba.
Ogórki kroimy na ukośne plasterki i układamy na kanapce.

Smacznego!

Kanapki bezmięsne - Hústalan szendvics (HUN)

  • masło (krem kanapkowy)
  • ser topiony
  • szczypiorek
  • natka pietruszki
  • cebula
  • rzodkiewka
  • sałata
  • chleb

Szczypiorek, natkę pietruszki i cebulę drobno siekamy.
Wszystkie składniki, oprócz rzodkiewki, mieszamy dokładnie ze sobą i kremem tym smarujemy kromki kanapkowego chleba.
Rzodkiewkę kroimy na plasterki i układamy na kanapce. Przykrywamy listkiem sałaty i drugą kromką posmarowanego kremem chleba.

Smacznego!

Strudel kapucyński - Kapucinus rétes (HUN)

  • 12 dag masła
  • 24 dag mąki
  • 2 jajka
  • 2 dag drożdży
  • 10 dag cukru
  • mleko
  • sól
     
  • Nadzienie: 
  • 12 dag cukru
  • 20 dag migdałów (mogą być wymieszane z orzechami włoskimi)
  • 1 cytryna
  • 6 dag rodzynek
  • 4 łyżki rumu, cynamon

Drożdże mieszamy z 1/2 szklanki ciepłego mleka, łyżką mąki i łyżką cukru - odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Z masła, mąki, 1 całego jajka, 1 żółtka, cukru, rozczynu drożdżowego, soli i ciepłego mleka zagniatamy, a raczej mieszamy, ciasto trochę gęstsze niż na chleb. Wyrobione ciasto posypujemy garścią mąki i odstawiamy do wyrośnięcia. Powinno dwukrotnie zwiększyć swą objętość.

W międzyczasie, kiedy ciasto rośnie, przygotowujemy nadzienie. Cukier zagotowujemy w szklance wody przy ciągłym mieszaniu. Dodajemy migdały (ze skórką), skórkę z cytryny, rodzynki, rum, szczyptę cynamonu. Przez chwilę jeszcze gotujemy (dopóki trochę nie zgęstnieje), a następnie studzimy.

Ciasto cienko (bardzo cienko!) rozwałkowujemy i rozsmarowujemy na nim nadzienie (brzegi ciasta zostawiamy wolne).
Ciasto zwijamy i układamy w bratfanie. Pieczemy na rumiano.
Po upieczeniu możemy polać roztopioną czekoladą.

Smacznego!


 

 
Strona główna >> Zwyczaje >> Wielki Post


   
Wyszukiwanie potraw:

  • Perła na dziś... 
  • Co uchodzi bogom nie uchodzi krowom.
    (Aquinas)

Strona założona 08.01.2001 roku
Copyright © Józef Tita Protasiewicz, All rights reserved

Ostatnie poprawki: 08.09.2017 07:33:10


Users on-line: 2
 


Strona zawiera linki do innych stron, za których założenie nie ponosimy żadnej odpowiedzialności.
Dystansujemy się od eksterytorialnych stron, których treści nie są zgodne z prawem lub zawierają dialery.
Za treść stron dołączonych do linków odpowiadają wyłącznie ich autorzy.