Wyszukiwanie potraw:
Możliwe, że tego szukałeś:

Wczasy nad morzem


...przy okazji zajrzyj do Linkowni





 


Zapraszam do małej ankiety!
Czy gotowałeś już w bograczu?
Zagłosuj - to nie polityka!


SUBskrypcj@



Możesz otrzymywać wiadomości o „Kuchni węgierskiej i...”


Twój email

 
 


dowiedz się więcej » 

 
 

 

 
 
Możliwe, że tego szukałeś:

Wczasy nad morzem


...przy okazji zajrzyj do Linkowni


 

 

 
 

 

 


 
Strona główna >> Zwyczaje >> Nowy Rok

Powitanie Nowego Roku - pierwsze święto w aktualnie używanym kalendarzu, a razem z nim - radosne nadzieje na lepszy rok. Tego właśnie życzymy sobie na wzajem przy noworocznych toastach i szampańskiej zabawie!
Do życzeń przykładano zwykle większe znaczenie na wsi niż w mieście i były te życzenia zawsze związane z codzienną ciężką pracą rolników, z urodzajem i warunkami pogodowo-klimatycznymi (susza, ulewy...). Za dobre, serdeczne życzenia często dziękowano prezentami.

Prominentom i swoim zwierzchnikom, każdy z rzemieślników, z okazji Nowego Roku, dawał w prezencie narzędzie, które zapewniało mu byt i dochody. Dlatego do dziś w wielu prowincjach węgierskich kowale uderzają młotami w kowadła, strzela się z batów, a poganiacze bydła wykrzykują swe „okrzyki”.

Są to piękne i godne szacunku tradycje!
Z nowym rokiem jest związany bardzo ciekawy zwyczaj „prześladowania” starych panien (vénlánycsúfolás), żartobliwe dokuczanie im.

Tradycyjnie wierzono, że zachowanie w pierwszym dniu roku decyduje o tym, jacy będziemy przez następnych dwanaście miesięcy. Dlatego należało 1 stycznia wcześnie wstać, aby potem przez cały rok bez trudo budzić się do pracy. Trzeba było umyć się przy studni, aby zachować roczną świeżość i dobre zdrowie, a kto wyciągnął ze studni rano pierwsze wiadro wody, tygo czekał bardzo szczęśliwy rok.

Węgierskie dziewczęta wróżyły w tym dniu z roztopionego ołowiu. Zamążpójście próbowały także przyśpieszyć tym, że między Świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem nie wynosiły śmieci, aby nie przeszkadzać w progu wchodzącym kawalerom.

W pierwszym dniu Nowego roku nie można się kłócić, bo „spowodowałoby” to konflikty przez całe dwanaście miesięcy.
Na Nowy Rok zabronione jest pranie, rozwieszanie bielizny, szycie, dzierganie - mogłoby to „doprowadzić” do śmierci jednego z członków rodziny.
Można wykonywać tylko takie prace, które się chce z przyjemnością wykonywać przez cały rok.

Tak jak w sylwestrowym menü, tak i na 1 stycznia obowiązkowo spożywano potrawy z soczewicy, aby portfele pełne były pieniędzy.
Jeżeli razem z soczewicą ugotowano migdała i znalazła go w swym talerzu panna na wydaniu, to wróżyło to szybkie zamążpójście.

Nie wolno wzywać lekarzy i radzić się ich, aby nie spowodować całorocznych dolegliwości.

Aby dzieci wyrosły na miłych, uprzejmych i uczciwych ludzi, smarowano ich usta miodem

Były też zabobony związane z gospodarstwem i zwierzętami domowymi. Nie można było suszyć wypranych rzeczy (po prostu, między Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem - nie prano!), bo mogło to spowodować pomór wśród trzody i ptactwa.

Straszono, ubliżano i grożono drzewom owocowym, bo przestraszone miały rodzić więcej owoców. Kury karmiono w obręczy, aby znosiły więcej jajek.

W czasie sylwestrowego wieczoru spożywano przede wszystkim ryby, zająca, drób. Mówiono, że ryby odpłyną, zając ucieknie, a kury rozgrzebią problemy i kłopoty mijającego roku.

Na Nowy Rok pieczono prosięta - swoim ryjkiem miały „przypchnąć” do nas szczęście i dobry los, który kury rozgrzebałyby! Do dziś ma to wpływ na sylwestrowo-noworoczne jadłospisy. Absolutne szczęście przynosi, na Nowy Rok, pociągnięcie prosiaka za jego zakręcony ogon!

Na stole powinno znaleźć swoje miejsce jakieś prosię i pieniążek (przynęty na szczęście i zamożność) - niech to będzie, na przykład, skarbonka, ale w kształcie prosiaczka.

Zupa podrobowa z prosięcia - Malac aprólék-leves (HUN)
  • 120 dag podrobów z prosięcia (nóżki, ucho, ogon, wątróbka, płuca...)
  • 8 dag tłuszczu
  • 10 dag cebuli
  • czerwona (słodka) papryka w proszku
  • sól
  • pieprz
  • 2 dag mąki
  • 3 dl śmietany
  • listek laurowy
  • pół cytryny

Podroby czyścimy, myjemy i kroimy na mniejsze kawałki (kostka około 2x2 cm albo estetyczne paseczki).
Cebulę, pokrojoną w drobną kostkę, podsmażamy w połowie tłuszczu. Wsypujemy do niej łyżkę papryki, mieszamy, lekko karmelizujemy i dodajemy pokrojone podroby. Przyprawiamy solą, pieprzem, dodajemy listek bobkowy i pod przykryciem parujemy prawie do miękkości. Od czasu do czasu mieszamy, aby uniknąć przypalenia.

Zalewamy taką ilością wody, ile zupy planujemy otrzymać w końcowym rezultacie. Zagotowujemy.

Oddzielnie przygotowujemy czerwoną zasmażkę (tłuszcz, mąka i słodka papryka). Zasmażkę dodajemy do zupy i gotujemy dopóki mięso nie będzie zupełnie miękkie.

Przed podaniem, do zupy dodajemy sok wyciśnięty z cytryny i śmietanę. Można to zrobić już w talerzach, lub w wazie, w której zupa będzie serwowana na stół. Zupa powinna być lekko ostra (można przyprawić ostrą papryką) i „kwaskowata”.

Smacznego!


Prosię pieczone - Ropogós malacpecsenye (HUN)
Fotografia ze strony:
http://www.szakacstoni.hu/ »

Spróbujmy tak upiec prosię, aby było rumiane, estetyczne i chrupiące!

Umyte mięso prosięcia odpowiednio przygotowujemy do pieczenia. Nacinamy lekko od strony podgardla aż do kręgosłupa - aby łatwiej udało nam się go rozpłaszczyć i ukształtować do pieczenia. Dokładnie solimy, zwłaszcza od wewnątrz. Posypujemy również garścią kminku - to da ten charakterystyczny zapach i smak.

Prosię układamy na kawałku drewna (dla zachowania odpowiedniego kształtu). Również do pyska wkładamy kawałek drewna (potem zamienimy go na jabłko). Uszy i ogon przykrywamy (owijamy) papierem, aby „przypadkiem” nawet nie spaliły się w trakcie pieczenia!

Pieczemy w temperaturze 180-200°C często smarując ponacinaną kostką słoniny (na widelcu) maczaną w piwie.
Na powierzchni skóry mogą tworzyć się pęcherze - należy je przekłuwać (np. widelcem) i natychmiast „zaszlifować” słoniną.

Kiedy prosiak jest już pięknie upieczony, dużym i ostrym nożem obcinamy głowę, potem (całego) rozcinamy wzdłuż na pół, a następnie, w poprzek dzielimy na mniejsze porcje, ale kawałki układamy na dużym półmisku w odpowiedniej, oryginalnej kolejności, aby przypominały naturalny kształt prosięcia. Do pyska, trydycyjnie wkłada się jabłko, lub cytrynę.

Podajemy z ⇒duszoną kapustą (białą i czerwoną), z sałatkami z kapusty, z ziemniakami (w dowolnej postaci), z ryżem lub po prostu, z dobrym, świeżym chlebem.

3-3,5 kilogramowe prosię, pieczemy przez około 2-2,5 godziny.

Czy jest upieczone, sprawdzamy nakłuwając w najgrubszym miejscu (szyja) długim widelcem. Jeżeli z tego nakłutego otworu nie wycieka krew - mięso jest upieczone.

Smacznego!

Czerwona kapusta z kasztanami - Vöröskáposzta gesztényével (HUN)
  • 1,5 kg czerwonej kapusty
  • 10 dag tłuszczu
  • sól
  • pieprz
  • 5 dag cukru
  • 1 dl białego wina
  • mąka
  • ⇒pieczone kasztany
  • szklanka bulionu

Oczyszczoną i wymytą kapustę szatkujemy na drobno i lekko „podduszamy” na tłuszczu. Przyprawiamy solą i pieprzem, oprószamy mąką, mieszamy, dodajemy bulion i wino, cukrzymy.

Pieczone kasztany lekko siekamy na mniejsze kawałeczki i dodajemy do kapusty.

Wszystko dokładnie mieszamy i ostatecznie przyprawiamy do smaku.

Podajemy do mięs - na przykład do ⇒pieczonego prosięcia.

Smacznego!

Makaron z podrobami z prosięcia - Toros csusza (HUN)

Płucka i wątróbkę z prosięcia gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem listka laurowego i ziela angielskiego.

Po ugotowaniu kroimy na bardzo drobne kawałeczki lub, po prostu, przepuszcza­my przez maszynkę do mięsa. Osobiście wolę, jeżeli nie jest to mielenie na zupeł­ną miazgę! Wybierzmy więc trochę „rzadsze” sitko...

Kilka główek cebuli (powiedzmy, 2-3) kroimy w drobne kostki i podsmażamy na jas­nozłoty kolor w niewielkiej ilości tłuszczu. Dodajemy, drobno posiekaną natkę pietruszki, pieprz i sól.

Wszystko dokładnie mieszamy i smażymy jeszcze przez kilka minut.

  • Możemy przyprawić ostrą papryką. Ostateczny smak, to osobista sprawa!

Gotowe „nadzienie” mieszamy z wcześniej ugotowanym makaronem (duże kostki lub połamane płaty - zobacz na zdjęciu).

Smacznego!

Prosię nadziewane - Töltött malac (HUN)
  • 3-4 miesięczne prosię (wypatroszone i przygotowane do pieczenia)
  • 20 dag mielonej szynki
  • 10 dag tłuszczu
  • 3 dl śmietany
  • 5 jajek
  • 1 kg mąki
  • 2 drobno pokrojone cebule
  • 3 dag papryki (w proszku)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 dl przecieru pomidorowego
  • sól

Prosię dokładnie czyścimy, myjemy i ostrożnie zdejmujemy z niego skórę, uważając, aby jej nie uszkodzić.

Zajmiemy się przygotowaniem makaronu z szynką. Z kilograma mąki i dwóch jajek, z dodatkiem soli (ewentualnie wody) zagniatamy ciasto na makaron. Kroimy w długie zapałki. Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Hartujemy zimną wodą.

Makaron mieszamy z mieloną szynką, połową tłuszczu, smietaną i pozostałymi (3, jeżeli było 5, jajkami.
Do nadzienia moż­na też dodać większe kawałki mięsa, wędliny... Tą masą wypełniamy skórę prosięcia. Zaszywamy, nadajemy jej odpo­wiedni kształt i pieczemy na rumiano (180-190°C). W czasie pieczenia polewamy roztopionym tłuszczem i piwem z miodem!

Z mięsa prosiaka, przyrządzamy ⇒pörkölt (gulasz).


Na talerzach układamy porcje mięsa z sosem, a obok, plastry nadziewanego prosięcia.
Można spożywać z ziemniakami, można z ryżem, a także ze świeżym, wiejskim chlebem.
Pyszna sprawa. Próbowałem tego tylko jeden raz, bo jest z tym trochę pracy jest, ale warto!

Smacznego!

Faworki po węgiersku - Csöröge (HUN)
  • 20 dag mąki
  • 5 łyżek śmietany
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka rumu
  • 1 łyżka cukru
  • cukier-puder do posypania
  • olej

Do dużej michy wsypujemy mąkę i cukier. Dodajemy rum (w polskim przepisie dodaje się chyba ocet - prawda?), żółtka i śmietanę. Wyrabiamy tak, jak przystało. Przykrywamy ściereczką (w misce) i odstawiamy na kilkanaście minut.

Ciasto rozwałkowujemy na "grubość tępej strony ostrza noża" (określenie z ludowej kuchni węgierskiej).

Falistym radełkiem tniemy rozwałkowane ciasto na kwadraty o wymiarach około 8x8 cm (w przypadku braku radełka „dopuszczalne” jest używanie zwykłego noża).

  • Możemy sobie naszą osobistą sztukę kulinarną trochę urozmaicić i kroić tak, jak w kuchni polskiej (poodwracane paski w kształcie kokard) lub na jeszcze inne formy, kształty... (patrz foto)

Smażymy w gorącym oleju z obu stron na złoty kolor. Jeszcze gorące posypujemy cukrem-pudrem.

Strona główna >> Zwyczaje >> Nowy Rok


   
Wyszukiwanie potraw:

  • Perła na dziś... 
  • Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni.
    (Carlos Ruiz Zafón)

Strona założona 08.01.2001 roku
Copyright © Józef Tita Protasiewicz, All rights reserved

Ostatnie poprawki: 26.02.2017 09:14:30


Users on-line: 1
 


Strona zawiera linki do innych stron, za których założenie nie ponosimy żadnej odpowiedzialności.
Dystansujemy się od eksterytorialnych stron, których treści nie są zgodne z prawem lub zawierają dialery.
Za treść stron dołączonych do linków odpowiadają wyłącznie ich autorzy.