Wyszukiwanie potraw:
Możliwe, że tego szukałeś:

Kociołek, grill, ognisko-informacje i porady


...przy okazji zajrzyj do Linkowni








Zapraszam do małej ankiety!
Czy gotowałeś już w bograczu?
Zagłosuj - to nie polityka!


SUBskrypcj@



Możesz otrzymywać wiadomości o „Kuchni węgierskiej i...”


Twój email

 
 


dowiedz się więcej » 

 
 

 

 
 
Możliwe, że tego szukałeś:

Kociołek, grill, ognisko-informacje i porady


...przy okazji zajrzyj do Linkowni


 

 

 
 

 

 


 
Strona główna >> Zwyczaje >> Chrzest-bierzmowanie-imieniny

Chrzest - bierzmowanie - imieniny - Keresztelő - bérmálás - névnap

Chrzest, podobnie jak w innych krajach, to święto przyjęcia przez kościół chrześcijański i społeczeństwo nowego wiernego oraz jednocześnie pełna jego akceptacja przez rodzinę. Wiąże się z tym oczywiście uroczyste nadanie imienia (imion) nowonarodzonemu.

Jeszcze przed narodzinami dziecka ustalano, kto ma być matką chrzestną - kto ma trzymać dziecko podczas chrztu.
Zadaniem chrzestnej było także przygotowanie łoża z baldachimem i moskitierą dla mającej rodzić oraz przyszykowanie poduszeczek ozdobionych czerwonymi wstążkami, czapeczek i innych ozdób, którymi przyozdobiano potem maleństwo do chrztu.

Jeżeli urodził się chłopczyk, układano go po umyciu na kożuchu, aby miał potem kręcone, kędzierzawe włosy. Twarzyczkę smarowano rozkrojonym jabłkiem, aby twarz zaokrągliła się w przyszłości i była zdrowa oraz zarumieniona.

Chrzciny

Orszak niosących dziecko do chrztu składał się zwykle z 12-20 osób - rodzice chrzestni, przyjaciele i najbliższa rodzina.
Jeżeli chrzczono dziewczynkę - zawinięta była w cały stos chusteczek i chustek, aby miała potem w przyszłości mnóstwo zalotników.
Górna, jedwabna chusta była największa i jej ułożenie informowało o płci dziecka - wzdłuż był przykryty chłopczyk, a w poprzek - dziewczynka.

Najstrojniej była ubrana (w każdym regionie kraju oczywiście inaczej) matka chrzestna.
W niektórych regionach Węgier dziecko do chrztu trzymał ojciec chrzestny.

Dziecku nadawano zwykle tradycyjne, wywodzące się z ewangelii imiona: József, János, István,Péter, Pál; Erzsébet, Mária, Magdolna, Julia, Lidia.

Precle


 Istniały dwa rodzaje przyjęć związanych z chrzestem:

  • Bezpośrednio po powrocie z kościoła, w miarę bogate śniadanie wyłącznie dla kum. Mężczyznom udział w tym niewielkim przyjęciu był wzbroniony. Jeżeli któryś odważył się choćby zajrzeć, zabierano mu kapelusz i musiał go wykupić.
  • W kilka miesięcy po porodzie, kiedy kobieta była już całkowicie zdrowa i w pełni sprawna urządzano przyjęcie z suto zastawionymi stołami - dla przyjaciół i rodziny, przy muzyce i dużej ilości wina. Taka uczta tradycyjnie musiała trwać co najmniej do północy.
    Przy pożegnaniu, kumy, po kolei, całowały matkę dziecka i ukradkiem wkładały jej do fartuszka banknoty, srebrniaki lub inne upominki - wszystko dla dziecka.
Bardzo ciekawym, tradycyjnym daniem na dużym przyjęciu chrzcinowym była, w zachodnich regionach Węgier, kura pieczona na dużym preclu.

Po uroczystości bierzmowania podawano świąteczny obiad, na który zapraszano kuzynów i przyjaciół.

Imieniny były raczej wewnętrznym, rodzinnym świętem, ale to nie przeszkadzało gościć na imieninowych przyjęciach dalszą rodzinę, przyjaciół i sąsiadów.

Na uroczysty obiad czy też kolację nikogo nie zapraszano - goszczono wszystkich, którzy składali solenizantowi życzenia.
Hucznie świętowali (i świętują) Węgrzy imiona:

  • Sándor - Aleksander,
  • József - Józef,
  • György - Jerzy,
  • László - Władysław,
  • Mihály - Michał...

Solenizantom składano życzenia, często w rymowanej postaci.
Dzieciom, składającym życzenia dawano dawano drobne prezenty, słodycze, pieniądze.
Dorośli byli zapraszani przez imienników na kieliszek pálinki lub wina i często z takiego zaproszenia wychodziła nasiadówka kończąca się grubo po kolacji.
Bogaci gospodarze na swoje imieniny dokonywali uboju wieprza, cielaka lub owcy i wystawiali bardzo sute przyjęcia.

Zupa z gołębi z Hédervár - Hédervári galambleves (HUN)

Zupa jest rodem z miejscowości Hédervár - zachodnie Węgry.


  • 2 gołębie
  • 10 dag marchewki
  • 5 dag pietruszki
  • 5 dag selera
  • 5 dag cebuli
  • sól
  • pieprz (ziarnisty)
  • szczypta imbiru
  • 2 jajka
  • 1,5 dl śmietany
  • 1 łyżeczka mąki
  • łyżka tłuszczu
  • cytryna

Oprawione gołębie kroimy każdego na 4 części. Wkładamy do garnka, zalewamy zimną wodą i zagotowujemy. Zdejmujemy pianę (jeżeli trzeba, to nawet kilka razy), wkładamy oczyszczone warzywa (w całości) i przyprawy.

Kiedy mięso będzie już miękkie, wyjmujemy je z wywaru. Wywar przecedzamy.
Z ugotowanych porcji gołębi wyjmujemy kości i mięso kroimy na drobne kawałeczki.
Mięso mieszamy z mąką, 1 jajkiem. Przyprawiamy solą i pieprzem. Z masy tej formujemy gałki wielkości orzecha włoskiego.
Gałki gotujemy w przecedzonym wywarze z gołębi.

Przed podaniem zaprawiamy śmietaną wymieszaną z żółtkiem. Lekko zakwaszamy sokiem z cytryny.
Możemy dodać ugotowane i pokrojone warzywa.

Życzę smacznego!


Paprykarz z cielęciny - Borjúpaprikás (HUN)
  • 75 dag cielęciny
  • 10 dag tłuszczu lub 6-7 łyżek oleju
  • 1 cebula
  • 2 dl śmietany
  • sól
  • czerwona, słodka papryka w proszku
  • 1 łyżka mąki
  • 1 pomidor
     
  • Opcjonalnie: 
  • gęsta śmietana
  • ostra papryka

Mięso myjemy i kroimy w kostkę. Dodajemy do pokrojonej również w kostkę i „zeszklonej” na gorącym tłuszczu cebuli. Dosypujemy łyżkę słodkiej papryki i solimy.

Bogracz przykrywamy i mięso parujemy (dusimy) do miękkości. Od czasu do czasu mieszamy i jeżeli jest za mało sosu, uzupełniamy go wodą lub jeszcze lepiej półwytrawnym, białym winem (jeśli ktoś lubi takie „winne” smaki), ale pod koniec duszenia, kiedy mięso jest prawie miękkie, wyparowujemy całą ciecz - powinien zostać tylko tłuszcz czerwony od papryki i mięso.

Śmietanę mieszamy z płaską łyżką mąki i dodajemy do mięsa. Mieszamy i jeszcze chwilę wszystko gotujemy (smażymy). Przyprawiamy do smaku.
Bogracz zdejmujemy z ognia, przykrywamy i odstawiamy na 5-10 minut.

Podajemy z galuszką i kiszonymi ogórkami, papryką konserwową.
Na paprykarzu możemy położyć po łyżeczce gęstej śmietany.

  • Oczywiście, danie jest najsmaczniejsze, kiedy ma lekko ostry smak... Dodajmy więc odrobinę ostrej papryki!

Smacznego!

Łata cielęca faszerowana - Töltött borjúszegy (HUN)
  • 1 kg łaty cielęcej
  • 3 bułki (czerstwe)
  • sól
  • pieprz
  • 4 jajka
  • 6 dag masła
  • pęczek zielonej pietruszki
  • 2-3 łyżki przecieru pomidorowego
  • mąka
  • 10 dag tłuszczu
  • 3 dl mleka

Z mięsa usuwamy ewentualne płaskie kości i warstwy łaty rozcinamy wzdłuż włókien - robimy coś na kształt i podobieństwo głębokiej kieszeni.

W misce ucieramy masło i kolejno, ucierając, dodajemy 3 żółtka, jedno całe jajko, rozmoczone w mleku i lekko wyciśnięte bułki oraz drobno pokrojoną natkę pietruszki. Solimy, przyprawiamy pieprzem.

Tak przygotowane nadzienie wkładamy do, poprzednio zrobionej w mięsie, kieszeni. Otwór w łacie zaszywamy lub spinamy specjalnymi szpilkami (lub długimi wykałaczkami).
„worek” z mięsem lekko uciskamy, aby nadać mu zgrabną formę i równomiernie rozłożyć w nim nadzienie.

Nafaszerowane mięso solimy (możemy lekko natrzeć rozduszonym czosnkiem), smarujemy tłuszczem i pieczemy do zarumienienia się w temperaturze około 190°C. Podlewamy szklanką wody i pieczemy dalej, dopóki mięso nie będzie miękkie (wodę, co jakiś czas, uzupełniamy na tyle, aby na koniec pozostało trochę sosu).

Kiedy pieczeń jest już odpowiednio miękka, wyłączamy piekarnik, otwieramy i odczekujemy ok. 20 minut (w tym czasie nadzienie lekko zastygnie i łatwiej nam będzie kroić).

Podajemy pokrojone, z sosem pozostałym z pieczenia i z ⇒sałatką z zielonej fasoli.

  • To faszerowane mięso jest doskonałe, jeżeli w czasie pieczenia polewamy je piwem!

Smacznego!


Sernik vargabéles - Vargabéles (HUN)

  • 1 kg twarogu
  • ciasto na strudla (lub francuskie)
  • 35 dag masła
  • 7 jajek
  • 20 dag mąki
  • tłuszcz
  • 3 dl śmietany
  • 35 dag cukru-pudru
  • 10 dag rodzynek
  • cukier waniliowy
  • starta skórka cytryny

Rozpoczynamy od najtrudniejszego - trzeba przygotować (lub ewentualnie kupić) ⇒ciasto na strudla (lub francuskie). Gdyby były z tym kłopoty, zastąpmy je jakimś podobnym ciastem... może by tak spróbować z ciastem na ⇒lasagne..?

Z mąki i jednego jajka robimy makaron (średnio cienki). Oczywiście możemy ugotować „suchy makaron” ze sklepu (ok. 25 dag)!
A więc, wszystko jedno czy swój, czy kupiony - makaron gotujemy w osolonej wodzie, odcedzamy i studzimy.

Masło ucieramy z 6 żółtkami. Dodajemy śmietanę i mieszamy „na gładko”.

Do utartej masy dodajemy twaróg przepuszczomy przez maszynkę do mięsa. Dorzucamy rodzynki, tartą skórkę z cytryny, cukier waniliowy i cukier-puder - mieszamy. W końcu dodajemy ugotowany i ostudzony makaron oraz sztywną pianę z sześciu białek.

Dość wysoką brytfanę smarujemy tłuszczem i wykładamy 2-3 warstwami ciasta francuskiego (boki też). Poszczególne warstwy ciasta smarujemy roztopionym tłuszczem.
Na warstwy ciasta pakujemy masę twarogowo-makaronową, wyrównujemy i na jej wierzchu układamy znów kilka warstw ciasta. Wszystko smarujemy roztopionym masłem.
Pieczemy w temperaturze około 180°C na rumiano (ok. 30-40 min.).

Po upieczeniu, kroimy w kostki (5x5 cm),posypujemy cukrem pudrem i podajemy...

  • Proszę spróbować z ⇒sosem waniliowym, rzadkim budyniem lub słodkimi polewami owocowymi.
  • Vargabéles jest doskonały, jeżeli polejemy go sokiem wiśniowym wymieszanym z takimże likierem (oczywiście, tylko dla dorosłych!).
  • Do masy serowej można dodać inne atrakcyjne owoce i bakalia!

Smacznego!

Świąteczna zupa mięsna - Ünnepi húsleves (HUN)
  • 1 duża, tłusta kura
  • 1 kg wołowiny
  • 1 pietruszka
  • 3 marchewki
  • 2 średniej wielkości selery
  • 2 cebule
  • 30 dag ryżu
  • 2 łyżki siekanej natki pietruszki
  • 3 żółtka
  • 2 szklanki śmietany
  • sól
  • pieprz

Odpowiednio przygotowaną kurę zalewamy 5 l wody. Dodajemy wołowinę, pietruszkę i 1 cebulę. Solimy, przyprawiamy pieprzem i powoli gotujemy do miękkości.
Wywar przecedzamy (do innego naczynia) i dodajemy do niego wymyty ryż i drobno pokrojoną drugą cebulę - dalej gotujemy.

Żółtka mieszamy ze śmietaną i kiedy ryż jest już miękki, dodajemy powoli do zupy przy stałym mieszaniu.
Teraz wsypujemy zieloną pietruszkę.

Z kury wyjmujemy kości. Mięso z kury i wołowinę kroimy na mniejsze kawałki i dodajemy do zupy. Odstawiamy na kilka minut dla wymieszania się smaków i serwujemy...

Smacznego!

Paprykarz z jagnięciny  - Báránypaprikás (HUN)

Danie przyrządzamy prawie tak samo, jak ⇒paprykarz ze „zwykłej” baraniny.


  • 1 kg ⇒jagnięciny
  • 1-2 cebule
  • 8 dag tłuszczu
  • słodka, czerwona papryka
  • 1-2 zielone papryki
  • 1-2 pomidory
  • sól

Wymyte i oczyszczone z nadmiaru łoju mięso kroimy na większe kawałki niż na normalny gulasz ( ⇒gulyás, pörkölt, paprikás)

Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Na rozgrzanym tłuszczu, w bograczu, smażymy ją na przezroczysto.
Dodajemy łyżkę czerwonej, słodkiej papryki i solimy.
Mieszamy, przez chwilę podgrzewamy i dodajemy mięso. Bez dodawania żadnych cieczy (wody, winy, piwa), smażymy do tej pory, dopóki nie straci wyglądu surowego mięsa. Dopiero wtedy dolewamy 1-2 szklanki wody i gotujemy-dusimy do miękkości - nie śpiesząc się, na wolnym ogniu.

Sosu powinno być tyle, aby przykrywał zawartość bogracza. Pod koniec gotowania można dodać 1-2 dl czerwonego, wytrawnego (lub półwytrawnego) wina.

  • Jeżeli ktoś lubi, może sos urozmaicić śmietaną i dodatkowo wzbogacić smak i aromat potrawy starą, ludową przyprawą - ⇒rozmarynem.
    Rozmaryn można hodować w domu, w doniczce (ja tak robię)!

Podajemy z ⇒zieloną sałatą. Do tego wszystkiego dobre, czerwone wino węgierskie...

Smacznego!


Warto też zobaczyć:

Kotlet panierowany z jagnięciny - Rántott bárany (HUN)
  • 80 dag ⇒jagnięciny
  • 2 jajka
  • mąka
  • 20-25 dag bułki tartej
  • 20 dag tłuszczu lub oleju
  • sól

Ładne plastry jagnięciny lekko rozbijamy (jak na kotlety schabowe), solimy i odstawiamy na kilkanaście minut.

⇒Panierujemy w klasyczny sposób: mąka - rozmieszane jajka - bułka tarta.
Smażymy w obfitym tłuszczu (oleju) na złoty kolor.

Podajemy z ⇒sałatką z ziemniaków.

Smacznego!

Placek z jabłkami z okolic Csopak - Csopaki almás pite (HUN)

⇒Csopak - miasto na północnym brzegu Balatonu - niedaleko od ⇒Balatonfüred, słynne z win i przepięknej okolicy.


     
  • 25 dag mąki
  • 15 dag masła (margaryny)
  • 3 jajka
  • kilka łyżeczek rumu
  • 3 łyżki cukru-pudru
  • 2 dl śmietany
  • 1 kg kwaśnych jabłek
  • 1 cukier waniliowy
  • bułka tarta
  • sól
  • Składniki do górnej części: 
  • 4 jajka
  • 12 dag cukru
  • 10 dag wiórków migdałowych
    (lub kruszonych, mielonych orzechów, pistacii)
  • 1 łyżka mąki krupczatki

Z mąki, masła, 3 żółtek, rumu, 2 łyżek cukru-pudru, soli, śmietany (trzeba dodać tyle, ile trzeba - ciasto powinne być gęste) ugniatamy ciasto.
Kiedy jest gotowe, odstawiamy na godzinę w chłodne miejsce (można włożyć do lodówki).

„Wypoczęte” ciasto rozwałkowujemy na grubość do 5 mm (Węgrzy mówią, że na grubość tępej strony noża), wykładamy nim formę do pieczenia i posypujemy bułką tartą.

Jabłka myjemy, obieramy (niekoniecznie), usuwamy gniazda nasienne, kroimy na kawałki, mieszamy z cukrem-pudrem i rumem (1-2 łyżeczki) i układamy w formie (na warstwie ciasta) na grubość ok. 2 cm.

4 żółtka ucieramy z 12 dag cukru. Dodajemy migdały, łyżeczkę mąki krupczatki i sztywną pianę z białek. Wszystko dokładnie mieszamy i wlewamy do formy.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku na złoty kolor (160-180°C, ok. 30-40 min.).

Podajemy na deser do kawy, deserowych win i likierów...

Smacznego!

Proszę porównać z ⇒jabłecznikiem...
...i smacznego!
Ozorki cielęce z rodzynkami - Mazsolás borjúnyelv (HUN)
  • 3 ozorki (najlepiej cielęce)
  • 20 dag rodzynek
  • listek laurowy
  • pieprz ziarnisty
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 50-60 dag ⇒kasztanów (lub orzechów)
  • zielona pietruszka
  • sól

Języki gotujemy w lekko osolonej wodzie, przyprawionej według gustu.
Kiedy są już na tyle miękkie, że możemy z nich zdjąć skórę, robimy to, a potem gotujemy dalej przez około 20 minut. Powinne być zupełnie miękkie.
Wtedy rondel odsuwamy z ognia, ale ozorków nie wyjmujemy z wywaru.

Rodzynki zalewamy 1,5 l wody (również lekko osolonej) i gotujemy przez 10 minut. Odcedzamy...

W oddzielnym rondlu, z masła, mąki i słodkiej papryki robimy czerwoną (od słodkiej papryki) ⇒zasmażkę. Rozcieńczamy ją odpowiednią ilością wywaru z ozorków. Przez kilka minut gotujemy.

Dodajemy (pokrojone w estetyczne plasterki) ozorki, rodzynki i podsmażone ⇒odpowiednio przygotowane, podsmażone na rumiano i posiekane, kasztany. Przyprawiamy do smaku.

  • Ponieważ mogą być kłopoty z zakupem ⇒jadalnych kasztanów, w ostateczności możemy je zastąpić orzechami lub migdałami.

Po środku półmiska układamy ozorki obficie polane sosem, a dookoła, upieczone na rumiano, małe ziemniaki (wielkości orzecha włoskiego)...

Smacznego!

Paprykarz z baraniny (okolice Torda) - Juhpaprikás tordaiasan, puliszkagombóccal (HUN)

Bardzo ciekawe danie. Pochodzi z okolic ⇒Torda. Dziś to prawie środek Rumunii, a kiedyś Torda była stolicą województwa. Mieszka tam około 6 tysięcy Węgrów zawsze dbających o swe tradycje i stare zwyczaje...


  • 1 kg młodej baraniny
  • 20 dag cebuli
  • tłuszcz
  • kilka łyżek słodkiej czerwonej papryki
  • 1 główka zwartej, słodkiej kapusty
  • 20-30 dag wiejskiej, paprykowanej kiełbasy
  • kminek
  • sól

Zaczynamy tak, jak prawie wszystkie paprykarze węgierskie...
Cebulę kroimy w drobną kostkę. W bograczu rozgrzewamy tłuszcz (olej) i „szklimy” na nim cebulę.
Dosypujemy słodką czerwoną ⇒paprykę szegedyńską, mieszamy.
Przez chwilę podsmażamy zawartość bogracza (ciągle mieszając) i dodajemy pokrojone w kostkę mięso. Mieszamy, solimy... Do tej pory smażymy, dopóki mięso nie będzie na pół miękkie.

⇒Kapustę obieramy z zewnętrznych liści, wycinamy z niej głąba (głęba?) i kroimy (jak tort) na 6-8 części, które ostrożnie (aby pozostały w całości) układamy na mięsie w bograczu.
Wszystko lekko solimy, przyprawiamy kminkiem, przykrywamy i dusimy na niewielkim ogniu - nie mieszamy.

  • Jeżeli danie to przygotowujemy nie na ognisku, wtedy to „gotowanie pod przykrywką” zamieniamy na zapiekanie w piekarniku w porcelanowym lub ceramicznym naczyniu (z przykrywką) i w tymże naczyniu podajemy potem na stół.

Dusimy (lub zapiekamy) do tej pory, dopóki grube części kapusty nie zaczną mięknąć. Kapusta powinna wchłonąć większą część tłustego sosu.
Teraz możemy dodać pokrojoną w dość grube plasterki kiełbasę wiejską (najlepiej paprykowaną).
Pod przykryciem parujemy na gotowo.
To prawdziwie ⇒szeklerskie danie!

Podajemy z ⇒gałkami z puliski.

Smacznego!


 

 
Strona główna >> Zwyczaje >> Chrzest-bierzmowanie-imieniny


   
Wyszukiwanie potraw:

  • Perła na dziś... 
  • Co uchodzi bogom nie uchodzi krowom.
    (Aquinas)

Strona założona 08.01.2001 roku
Copyright © Józef Tita Protasiewicz, All rights reserved

Ostatnie poprawki: 29.12.2016 09:49:05


Users on-line: 1
 


Strona zawiera linki do innych stron, za których założenie nie ponosimy żadnej odpowiedzialności.
Dystansujemy się od eksterytorialnych stron, których treści nie są zgodne z prawem lub zawierają dialery.
Za treść stron dołączonych do linków odpowiadają wyłącznie ich autorzy.