
Potrawa z kuchni meksykańskiej i chilijskiej. Znalazłem ją w starym czasopiśmie "Kontynenty".
Postanowiłem zamieścić ten przepis, ponieważ kukurydza jest bardzo popularna na Węgrzech! Cóż więc przeszkadza przyrządzić ją po meksykańsku - zwłaszcza, że na ostro.
|
Kukurydza gotowana...
|
|
Smacznego! Jó étvágyat!
Buen provecho! ![]()
Gotowaną kukurydzę sprzedaje się na ulicach Węgier niemalże przez cały rok. Jest
tu powszechnie lubianym, spacerowym „jedzeniem”.
Niektórzy smarują ją, po ugotowaniu, masłem.
|
Kukurydza...
|
|
Młodą kukurydzę obieramy z liści i wąsów, płuczemy.
Połowę liści układamy na dnie garnka, układamy na nich kukurydzę i przykrywamy pozostałymi liściami.
Zalewamy zimną wodą i licząc od momentu wrzenia, gotujemy przez 15-20 minut.
Po upływie tego czasu, zdejmujemy z kolby największe ziarenko i próbujemy. Jeżeli
jest miękkie, garnek przykrywamy i odstawiamy na 10 minut.
Pozostawiamy w wodzie aż do końca - dopóki nie zjemy. Wyjmujemy zawsze tyle kolb, ile mamy zamiar spożyć.
Konsumujemy z solą i (rzadko) ze szczyptą cukru, bo i tak powinna być słodka! Jeżeli kukurydzę jemy gorącą - doskonale smakuje z odrobiną masła.
Węgierski gulasz, to gęsta, smakowita zupa.
Niektórzy twierdzą, że to ani zupa, ani tzw. drugie danie, a po prostu
- gulasz - gulyás
.
Gulya
to po węgiersku stado bydła. ⇒Gulyás, to pasterz pilnujący tego stada. Wszystkie dania z przymiotnikiem
gulyás dowodzą więc ich pasterskiego pochodzenia.
|
|
Fasolę myjemy, usuwamy ogonki i kroimy na 5-6 cm kawałki. Gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości.
Cebulę kroimy w drobne kostki (możemy zetrzeć na tarce, zmiksować...), zarumieniamy na tłuszczu,
posypujemy czerwoną, słodką papryką, lekko solimy, mieszamy, dolewamy
½ szklanki wody (najlepiej wywar z ugotowanej fasoli) i wyparowujemy wodę
.
Cebula powinna się rozgotować. Jeżeli nie rozgotowała się, dolewamy ponownie pół szklanki wody
i gotujemy, dopóki cebula nie rozmięknie zupełnie.
Śmietanę mieszamy z łyżką przecieru pomidorowego lub z dużym, obranym ze skórki i drobno pokrojonym pomidorem oraz pastą paprykową (lub drobno pokrojoną czerwoną, nie za ostrą papryką. Oba te składniki możemy zastąpić kilkoma łyżkami lecsó (leczo).
Śmietanową mieszankę lekko solimy, przyprawiamy łyżeczką kminku i dodajemy do zawartości bogracza. Podostrzamy ostrą papryką. Mieszamy.
6 jajek gotujemy ⇒na twardo.
Po wystudzeniu, obraniu ze skorupek, kroimy w plasterki i dodajemy do sosu. Od tego momentu
już nie mieszamy, a tylko lekko pokręcamy bograczem.
Do zawartości bogracza dodajemy ugotowaną fasolkę. Jeżeli używamy fasolkę konserwową, ze słoika, podgrzejmy ją przed dodaniem do jajek.
Fasolowy gulyás podgrzewamy, pokręcając nim od czasu do czasu.
Konsystencja dania powinna być taka „ani to zupa, ani to drugie danie”. Jeżeli trzeba,
sos rozcieńczamy gorącym wywarem z fasoli lub wodą.
Podajemy w małych bograczach (lub miseczkach). Każdą porcję polewamy łyżką śmietany i posypujemy posiekaną pietruszką.
|
Ogórki, rabarbar i inne kolorowe zieleniny (fot. archIntern)
|
|
Wszystkie jarzyny gotujemy oddzielnie, po czym odcedzamy. Ziemniaki kroimy w kostki - przy gotowaniu uważajmy, aby nie rozpadły się). Jajka obieramy ze skorupek, żółtka odkładamy, a białka kroimy również w kostki.
Jarzyny i białka jajek z łyżeczką masła mieszamy razem w garnku. Resztę masła rozcieramy z posiekaną zieleniną, solą i pieprzem. Formujemy wałeczek, zawijamy w folię aluminiową lub śniadaniową i dobrze chłodzimy w lodówce.
Jarzyny podajemy bardzo gorące, obłożone masłem pietruszkowym.
W ten sposób można podawać również inne świeże, młode jarzyny.
Smacznego!
(Kalendarz ściennyzdzierak- 08.10.1978 - niedziela)
|
Warzywa wiosenne z sosem holenderskim - Zsenge tavaszi zöldségek hollandi mártással
|
|
|
Warzywa czyścimy, myjemy i kroimy w podłużne cząstki. Podsmażamy w niewielkiej ilości gorącej margaryny
lub masła. Dolewamy bulion (tyle, aby przykrył warzywa) i dusimy do jędrnej miękkości. Jeżeli trzeba,
przyprawiamy solą i pieprzem.
Po ugotowaniu, jarzyny wyjmujemy z wywaru.
Roztapiamy resztę margaryny i w kąpieli wodnej, powoli dodajemy żółtka oraz śmietankę. Przyprawiamy solą, pieprzem, sokiem z cytryny i cukrem.
Warzywa rozkładamy na talerzach, polewamy sosem i posypujemy posiekaną natką pietruszki.
Smacznego!
(Na podstawie Blikk Extra, 2013/2; w zbiorach ProtaSoft zapisane pod numerem HUN-004120.)
|
Ryby solimy i skrapiamy sokiem z cytryny.
Warzywa myjemy, jeżeli trzeba, to obieramy i kroimy w drobną kostkę.
Ryż lekko podsmażamy w łyżce margaryny i zalewamy dwiema szklankami zimnej wody.
Dodajemy pokrojone warzywa, mieszamy, solimy. Po zagotowaniu przykrywamy i gotujemy do miękkości na małym ogniu.
Ryby smażymy ze wszystkich stron na margarynie na ładny, „rumiany” kolor.
Ugotowany ryż uciskamy w posmarowanych lekko olejem filiżankach lub foremkach do babeczek i te „babki” z ryżu umieszczamy na talerzach.
Obok nich, estetycznie rozkładamy rumiane filety. Wszystko ozdabiamy świeżymi, kolorowymi warzywami.
Przepis przysłany przez Pana Piotra D. z Krakowa. Myślę, że spodoba się wszystkim!
Poniżej - prawie cytat...
|
Seler panierowany z sosem ogórkowym - Rántott zeller uborkás mártással - MINDMEGETTE RECEPTTÁR-Simon Ágnes, Kistarcsa
|
|
Smacznego!
Karthausi albo főzelék mieszany
- Karthausi vagy kevert főzelék (HUN)
Potrawa jest bardzo stara. Pochodzi z „zabytkowej” książki
kucharskiej z 1840 roku.
Co to jest ⇒főzelék?
...prawda, że ciekawe? W tym przypadku, to trochę dziwny i nietypowy főzelék.
...ale Karthausi to już, naprawdę, trudno wyjaśnić... Może ten przymiotnik w formie rzeczownikowej ma coś wspólnego z ⇒kartuzami (Karthauzi rend)...
W każdym bądź razie, danie jest bardzo ciekawe.
Książka nie podaje ilości składników, przygotujmy ją wię miarą „na oko”.
|
Szczyt w pobliżu Neapolu: Więzienie i obok Klasztor Kartuzów San Martino - Nápoly hegytető: Börtön és mellette a San Martino Karthausi Kolostor
|
Ilość warzyw powinna być jednakowa: | |
|
|
|
Warzywa czyścimy, obieramy, skrobiemy itd... i każde, oddzielnie gotujemy do miękkości w osolonej wodzie, po czym wyjmujemy na sito, aby woda z nich ściekła.
⇒Żaroodporne naczynie smarujemy masłem i układamy w nim (dookoła) ugotowane warzywa tak, aby wygląd mieszanki był estetyczny i pod względem kształtu. i pod względem koloru.
Po środku układamy pokrojone mięso, wędlinę, drób...
Zawartość naczynia lekko uciskamy, oprószamy pieprzem, ulubionymi przyprawami,
solimy i polewamy śmietaną.
Naczynie wstawiamy do innego naczynia z wodą, przykrywamy (naczynie z warzywami i mięsem) i wstawiamy do gorącego piekarnika (około 190-200 °C) na 45 minut.
Po wyjęciu z piekarnika, lekko studzimy, po czym ostrożnie wywracamy na półmisek (odpowiedniego kształtu i wielkości). Ozdabiamy świeżymi warzywami...
Fantastyczne to danie!
Smacznego!
⇒Samosa jest daniem podobnym do polskich pierogów. Należy do tej najprawdziwszej kuchni indyjskiej.
W zasadzie robi się samosę
z ciasta takiego, jak na polskie pierogi, ale ten
przepis (trochę „zwęgrzony” i dlatego dodałem „HUN” przy nazwie potrawy)
proponuje nam wykorzystanie ciasta strudlowego, które
możemy zastąpić gotowym, bardzo cienko rozwałkowanym, kupionym w sklepie - ciastem francuskim.
Możemy spróbować z normalnym
, pierogowym ciastem!
|
Samosa z ziemniakami - Burgonyasamosa (repr. z Mindmegette Recepttár)
|
|
paczuszkęwypełnioną ziemniaczano-groszkowym (warzywnym) nadzieniem.
samosdo oleju, aby nie wystygł za bardzo i nie wsiąkał w ciasto.
samosywyjmujemy na rzadkie sito lub ruszt wyścielony papierowymi ręcznikami.
Podajemy na gorąco z jakimś ostrym sosem wymieszanym z kefirem - ⇒chrzanowym, ⇒paprykowym...
Smacznego!
(Według Tóth Györgyi, Orosháza - Mindmegette Recepttár)
Tak proponuje jeść zdrową czarną rzodkiew Pani Irena J. z Kaliforni.
„...czarna rzodkiew, konia z rzędem temu, kto zna ten przepis:
|
Czarna rzodkiew
|
|
Rzodkiew należy obrać, w środku jest śnieżno-biała i utrzeć na tarce.
Cebulę nalezy drobno posiekać i połączyć z rzodkwią w proporcji 1/4 lub 1/3 do rzodkwi.
Stopić dużą łyżkę smalcu i gorący, szybko wymieszać z rzodkwią z cebulą, doprawić solą.
Jeść z chlebem z masłem!!! nie ze smalcem!. Pychota!
Normalnie ludzie jedzą rzodkiew z twarogiem i śmietaną, a to jest jeszcze lepsze.
Przepis mojej mamy (nie wiem skąd miała) uwielbiam od dzieciństwa.”
Smacznego!
(Irena Jabłecka, Kalifornia)
To przepis, który odziedziczyłem po mojej Mamie. Coś podobnego znalazła w czasopiśmie typu "Przyjaciółka" (jeszcze z mało kolorową, ubogą w kolory pierwszą stroną - ja znalazłem w internecie reprodukcję takowej z portretem ówczesnej piękności.
Zawsze, kiedy robię takie szpinakowe kotlety, przypominają mi się tamte czasy, kiedy jeszcze
rodzice żyli, a ja chodziłem do podstawówki...
...a mieszkaliśmy w ⇒Łapach...
|
Kotlety ze szpinaku
|
|
Świeży szpinak przebieramy, jeżeli trzeba - usuwamy ogonki, płuczemy.
Zagotowujemy (z łyżeczką soli) około 1 l wody. Kiedy wrze blanszujemy (blanżerujemy)
w niej szpinak - zanurzamy na pół minuty i natychmiast wyjmujemy na sito.
Jeżeli szpinak jest mrożony, to też nie problem. Wkładamy na kilka(naście?) minut
do mikrofalówki, potem wyjmujemy na gęste sito i pozwalamy mu ociec
.
Sparzony szpinak siekamy - mrożonego nie musimy kroić. ![]()
Na maśle podsmażamy tartą cebulę i bardzo drobno pokrojony (lub jeszcze lepiej - rozgnieciony) czosnek.
Jajka ⇒obieramy i aby było
sprawniej, nie siekamy, a trzemy na grubej tarce, po czym dodajemy do szpinaku.
Na początku mieszamy drewnianą łyżką, a potem już najlepiej ręką, ale nie robimy
absolutnej papki. Masa na pewno jest dość rzadka. Dodajemy łyżkę kaszy-manny, surowe
jajko, wystudzoną cebulę z czosnkiem i tyle tartej bułki, aby mieszanina zrobiła się
dość gęsta - mniej-więcej taka, jak na kotlety mielone.
Przyprawiamy pieprzem i solą - kotlety powinne być lekko pikantne.
Szybko więc formujemy zgrabne kotleciki (możemy użyć dziecięcych foremek do piasku - kształty będą bardziej dowcipne i wesołe, to ważne zwłaszcza, gdy gotujemy dzieciom!). Obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na gorącym oleju - Uwaga! Może trochę strzelać, więc miejmy pod ręką przykrywkę!
Spożywamy i jako samodziene danie z różnymi ⇒sosami, i jako dodatek do drugich dań.
Smacznego!
|
Szpinak w zimie (fot. Eric Hamiter/Flickr)
|
|
|
Ziemniaki szorujemy i gotujemy w mundurkach
w osolonej wodzie. Po ugotowaniu, obieramy
i kroimy w plasterki.
Na łyżce gorącego masła szklimy drobno pokrojoną cebulę i rozgnieciony czosnek. Dodajemy przebrany i umyty szpinak. Dusimy jeszcze przez 4-5 minut.
W ⇒żaroodpornym naczyniu, posmarowanym tłuszczem, układamy:
Każdą warstwę solimy i przyprawiamy szczyptą pieprzu.
Wierzch polewamy śmietaną wymieszaną z żółtkiem i tartym serem. Posypujemy bułką tartą i zapiekamy
w temperaturze około 200 °C przez 20-25 minut.
Smacznego!
(Ze zbiorów ProtaSoft 000489-HU.)
The server is temporarily unable to service your request due to maintenance downtime or capacity problems. Please try again later.
Additionally, a 503 Service Unavailable error was encountered while trying to use an ErrorDocument to handle the request.